Na frankowiczów, którzy dogadają się z bankiem, czeka pułapka

Ciągle nie jest uporządkowana sprawa relacji niektórych frankowiczów ze skarbówką. W biurze Rzecznika Praw Obywatelskich postulują o zmianę prawa – pisze „Gazeta Wyborcza”.

Trudna sytuacja może się zdarzyć paradoksalnie wtedy, gdy frankowicz myśli, że wyszedł na prostą. Jeśli doszedł do ugody z bankiem w sprawie umorzenia choć części zobowiązań, może się spodziewać wezwania do zapłaty podatku. Urzędy skarbowe traktują bowiem umorzenia, np. w wyniku oddania niespłaconego mieszkania bankowi, za przychód. Sytuacja dotyczy różnych kredytobiorców: tych, którzy uzyskali umorzenie kredytu bądź jego części, którym bank podarował chociaż część odsetek lub po prostu zwolnił z długu – pisze „Gazeta Wyborcza”.